Wild Roots

Dzikie korzenie

od 16 lat
Węgry
2021
98’

węgierski, napisy pl

Kiedy Niki dowiaduje się, że jej ojciec został zwolniony z więzienia i przebywa w mieście, postanawia potajemnie się z nim spotkać. Skonfrontowany z 12-letnią córką Tibor musi odnaleźć się w nowej dla siebie roli ojca i w końcu przyjąć na siebie odpowiedzialność za dziecko. Po 7 latach bez kontaktu ojciec i córka zaczynają lepiej się poznawać, jednocześnie uświadamiają sobie, jak mocno są ze sobą związani i jak potężną moc kryje w sobie dar przebaczania.

Aby zarezerwować dostęp do filmu dla grupy szkolnej lub przedszkolnej prosimy o wypełnienie Formularza rezerwacji.

Panorama młodych / W stronę dzieciństwa

Hajni Kis

Węgierska reżyserka i scenarzystka. Ukończyła Uniwersytet Sztuk Teatralnych i Filmowych w Budapeszcie jako reżyser. Niedawno zakończyła pracę nad swoim pierwszym filmem fabularnym zatytułowanym „Dzikie korzenie”, tworzonym w ramach programu First Feature Narodowego Instytutu Filmowego na Węgrzech. Film został już nagrodzony na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Karlowych Warach, gdzie zdobył główną nagrodę za najlepszy film w kategorii „Work in Progress”.

Filmoznawca poleca

Debiut w długim metrażu młodej węgierskiej reżyserki, mającej dotąd na koncie nominację do studenckiego Oscara za 15-minutowy film z 2016 roku Beautiful Figure. W Dzikich korzeniach Hajni opowiada o niedobranej, ale ostatecznie kochającej się parze – córce i ojcu, który po latach pobytu w więzieniu ponownie pojawia się w życiu 12-latki. Reżyserka postawiła na obsadzenie głównych ról aktorami niezawodowymi, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Zawodnik MMA i dziewczynka bez doświadczenia ekranowego tworzą wiarygodny duet postaci o mocnych i trudnych charakterach, osób, których więzy krwi decydują o wzajemnych uczuciach. To kino realistyczne, szorstkie, bez prostego happy endu, ale i pozbawione fałszywych scen, których w takim przypadku można by się było spodziewać. W tle, niejako mimochodem, oglądamy obraz współczesnych Węgier – kraju, w którym przeciętnemu obywatelowi na pewno nie żyje się lekko.

Jacek Nowakowski