I am good at karate

Jestem dobre w karate

od 14 lat

Młoda osoba z zaburzeniami psychicznymi pasjonuje się karate. Tocząc słowne i fizyczne bitwy z wyobrażonym demonem, stworzonym z piłkarskich koszulek, wędruje wspólnie z nim po osiedlu w East Kent. Reżyser, czerpiąc z doświadczeń z własnego otoczenia i odnosząc się do wysokich statystyk zachorowań na tle psychicznym wśród młodych ludzi w Wielkiej Brytanii, umieścił fabułę w miejscach swojego dzieciństwa.

treści wrażliwe: depresja, przemoc psychiczna

REZERWACJA BILETÓW DLA GRUP: https://alekino.com/formularz-rezerwacji/

KONKURS

Jess Dadds

Pisze scenariusze i reżyseruje filmy dotyczące kultury i życia młodego pokolenia. Na planie często stawia obok siebie zawodowych aktorów i naturszczyków. Jego dzieła cechuje wyjątkowy styl realizmu połączony z elementami subiektywnej fantazji. Zazwyczaj wykonawcy, z którymi współpracuje, mają osobiste doświadczenia w kwestiach poruszanych w filmach, co sytuuje je na przecięciu dokumentu i fikcji.

Filmoznawca poleca

Bieg z przeszkodami. Filmy krótkometrażowe
W zestawie znajdziemy sześć filmów: trzy aktorskie i trzy animacje.
Obecny w nim film brytyjski wpisuje się we wspaniałą tradycję społecznego realizmu tej kinematografii. W „Jestem dobre w karate” (reż. Jess Dadds) można zauważyć ślady twórczości Kena Loacha. Oglądamy w nim nastoletnią osobę cierpiącą na zaburzenia mentalne. Blokowisko, w nim ktoś, kto w domu ma bliskich cierpiących na depresję, a sam potrzebuje psychologicznego i społecznego wsparcia – w walce z tajemniczym demonem, który – groteskowy z wyglądu, bo stworzony z pociętych koszulek piłkarskich – prześladuje protagonist(k)ę, a może tylko pomaga zbudować siłę przed trudnym i wrogim światem? Jeśli oglądamy z fascynacją, to zarazem z lękiem przed wspomnianymi wykluczeniami, które mogą stać się udziałem każdego z nas.

Jacek Nowakowski